Wystawa prac Pana Andrzeja Wierzchowskiego, 18.06.2019 r.

A N D R Z E J   W I E R Z C H O W S K I

Autor jest krakowianinem od zawsze. Urodził się na tyle wcześnie, by zdążyć na jagiellońskie wykłady Niesamowitych: Klemensiewicza, Pigonia, Wyki. Ten czas przypisał do Koła Młodych ZLP, kiedy to ze znamienitszymi od siebie, a bywało, że i gorszymi biesiadowało się, nie tylko poetycko, po krakowskich knajpkach, których dziś po prostu już nie ma. Debiutował w 1961 roku na łamach „Tygodnika Powszechnego”. Bywało że wiersze do druku przyjmowała mu Wisława Szymborska. Drukowałw czasopismach literackich, w almanachach. Ale poetyzował nie za wiele, dziennikarzył sporo. Wydał tom reportaży, dwie powieści.W dwutysięcznym roku wydał cztery tomiki swoich wierszy: „Najprostsze”, „Mały poemat”, „Powrót liryka” i „Panny nierządne”. Tworzy i wystawia swoje fotobity – obrazy fotograficzne, stworzone na pograniczu obiektywu i komputera. Stanowią kreację zdarzeń rzeczywistych, lecz usadowionych nie dosłownie, pomieszczonych gdzieś w krainach niedopowiedzianej bajki.. Zgromadził je albumach: z Polski, ze Słowacji, z Czech. Od paru lat prowadzi też własną serię artystyczną. prezentującą bibliofilsko wydane dziełka z zakresu literatury faktu. Do dziś wycyzelował ich niemal tuzin:

„Artysta Prawdziwy”, „Rysunki i obrazy Janusza Marji Brzeskiego”. „Teraz jest wszystko możliwe”. „Wiersze i obrazy moje – wybór”, „Umelec” – opowieść autobiograficzna. „Przybysz”, „Obscena”, „Mego dziadka piłą rżnęli”, „Łuny nad Wołyniem’, „Przesypał się czas” (w opracowaniu) i „Moja nieznajoma”.                                                                                                              (za zlp-kraków)

Foto DPS Helclów